Camping Smok to kemping miejski w Krakowie, który jest usytuowany 6,5km, czyli jakieś pół godziny rowerami od starówki. Utknęliśmy na tym kempingu na kilka dni.

Utknęliśmy z powodu awarii auta. Przyczepę podpięli do lawety.

Jechaliśmy do Krakowa z dziećmi. Celem wycieczki było oddanie nowej przyczepy – Adrii (tej, którą wypożyczamy) do serwisu. W planach był całodniowy montaż klimatyzacji, podczas której mieliśmy pozwiedzać Kraków. Jakieś 20 kilometrów przed Krakowem nasze auto padło. I nie dość, że wypadliśmy z kolejki w serwisie, to jeszcze mieliśmy pełno kłopotów związanych z przetransportowaniem naszej piątki z rowerami na kemping (bo i tak chwilowo nie mieliśmy czym wrócić do domu), transportem auta do mechanika, transportem przyczepy itd. Chyba cztery dni to wszystko zajęło. Po czterech dniach wróciliśmy do domu zastępczym autem, nasze rowery innym transportem, przyczepa innym. Już nawet nie pamiętam dokładnie co, czym i kiedy dojechało na swoje miejsce – było wesoło 🙂

Kilka słów o kempingu SMOK w Krakowie.

Camping SMOK w Krakowie to porządny kemping 🙂 Klimacik jest typowy dla kempingów miejskich. Pisałam już o takich:

Mają wspólne cechy. Dużo obcokrajowców. Większość kamperów. Krótkie pobyty. Mało dzieci. Przewaga osób starszych. Schludne sanitariaty. Kempingi są wieloletnie.

Tak też jest na kempingu SMOK w Krakowie. Jest to dość duży kemping, który stanowi miejscówkę wypadową do zwiedzania miasta. Ma wszystko, co potrzebne na kempingu. Zaskoczył mnie miejscem do prania ręcznego – uważam, że to świetny pomysł. Zazwyczaj spotykam napisy nad umywalkami zakazujące prania i mycia naczyń. Jest to zrozumiałe, no bo blokujemy umywalkę, bo piana, po zapychanie odpływów itd.. Zlewy do naczyń są gdzieś zawsze na kempingach, ale wyznaczone zlewy do prania ręcznego to pierwszy raz widziałam. Wydało mi się zaskakująco genialne. Przecież nie zawsze od razu pralka jest potrzebna 🙂 Ciekawa i bardzo praktyczna wydała mi się także mini wanna w łazience. 

Kemping jest przestronny, sanitariaty duże i bardzo schludne. Stosowane rozwiązania od razu informują, że ktoś tu zna problemy kempingowiczów. Są parcele, jest i pole dla namiotów. Nawet jacyś harcerze chwilę mieli tam swój obóz podczas naszego pobytu.

Stary, zadbany, porządny kemping z tego SMOKA. Nie mam co tu więcej się rozpisywać na jego temat, dlatego wrzucamy zdjęcia.

Nieplanowany pobyt w Krakowie udało się, dzięki rowerom, zamienić w przyjemne, kilkudniowe zwiedzanie miasta. To były upalne dni i poruszanie się po mieście na rowerach było najprzyjemniejszą opcją zwiedzania. Zaliczyliśmy kilka najbardziej popularnych punktów turystycznych, poruszaliśmy się i wróciliśmy do domu. 

z dziecmi w ogrodzie doswiadczen w krakowie my w rynku Krakowa na rowerach


0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *