Przenocowaliśmy na kempingu Park45 w Sopocie, podczas wyprawy rowerowej w wakacje 2025, kiedy to nasi synowie byli na obozach młodzieżowych.

Kemping Park45 to takie miejsce, które już chyba bardziej stawia na eventy w restauracji, na apartamenty i dodatkowo płatne atrakcje na miejscu, niż na sam kemping i kempingowiczów.

Sanitariaty w Park45

Jako kemping miejsce to ma odhaczone sanitariaty, czy kuchnie polową, ale w stylu „minimalnie, byle było”. Łazienki nie są stare i brzydkie, ale są małe, ciasne i pełne kolejek. To taki w miarę nowy długi barak. Kabiny zaraz przy wejściu, jedna przy drugiej, oddzielone, co prawda niezbyt starą ścianką, ale jednak woda pod nogami przelewa się z jednej kabiny do drugiej (. Wieczorem ciężko znaleźć miejsce przy umywalce. Boczna ściana budynku sanitariatów stanowi miejsce do mycia naczyń. Tu przy zlewach stoją kosze na śmieci i punkt zrzutu odpadów. Wszystko tak na kupie.

Kuchnia w Park45

Kuchnie kempingową stanowi blat pod dachem. Na blacie czajnik i woda w butelce po coli oraz rozrzucone widelce. Brak wody bieżącej, brak kuchenki. Tuż przy kuchni (na drugiej ścianie) rozwieszane są szmatki, którymi sprzątano obiekt.

Nie ma tam wyznaczonych parceli, dlatego można zauważyć nietypowo rozbite obozowiska czy przyczepy.

Kemping stanowi swojego rodzaju sypialnię dla kempingowiczów, dla których sam Sopot (nie ujmując wcale temu miastu) ma być atrakcją. Dla mnie to pole kempingowe nie jest miejscem do dłuższego kempingowania. Tak na jedną noc – ok. Gdybyśmy mieli tam zaplanowane wakacje z dziećmi w przyczepie, a pogoda byłaby kapryśna, to zapewne nie czulibyśmy się komfortowo. Brakowałoby miejsca dla młodzieży, solidnej kuchni, zadaszeń do posiedzenia, miejsca na ognisko czy biesiadę. Nie zauważyłam tam żadnych kwietników, ławeczek, huśtawek. Także mało kempingowy ten kemping, tak jakby odchodził od przyjmowania caravaningowiczów i kempingowiczów na rzecz dokładania apartamentów.

Obiekt ten jest umiejscowiony w Sopocie i blisko plaży, co mazapewne znaczenie dla osób spędzających tam urlop.

Z kempingu Park45 w Sopocie mamy najwięcej zdjęć. Oglądajcie Park45.

Ostatnie zdjęcie to nasz namiot i rowery. Rozbiliśmy się przy samym płocie. Podczas naszej jednej doby na tym kempingu w środku wakacji było tam bardzo dużo osób i mało miejsca na namiot. Przyczepy stały tam kilka metrów od kuchni polowej lub od apartamentów.


0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *