Kupiliśmy przyczepę w lutym. Postała wtedy u nas, aż do wiosny tak, jak została kupiona, a my w tym czasie robiliśmy prawo jazdy B+E i doposażaliśmy domek przed pierwszym wyjazdem. Jednak po pierwszym sezonie przeprowadziliśmy jednodniową akcję pt. przygotowanie przyczepy kempingowej do zimy.

Poniżej znajdziecie wyczerpującą listę czynności, które można wykonać (niektóre trzeba), aby przyczepa przezimowała bez szwanku.

Przygotowanie przyczepy kempingowej do zimy – z zewnątrz

1. Ustawienie przyczepy na zimę.

Przyczepę należy ustawić pod kątem, przód z dyszlem i bakistą (bagażnikiem) powinien być nieco wyżej. Robi się tak dlatego, że ważne jest, aby zbierająca się na dachu woda z deszczówki, śniegu, czy rosy, nie stała na przyczepie i nie miała czasu na znalezienie słabego punktu, aby się dostać do środka.

Drugi powód takiego ustawienia jest taki, że nie chcemy, aby woda sączyła się, leniwie spływając po bagażniku i próbując z czasem pokonać uszczelnienia. Dlatego dyszle w górę!

Uwaga! Stawiamy pod kątem nawet jeśli mamy pokrowiec! Na wypadek, gdyby pod spodem jednak znalazła się wilgoć.

2. Mycie przyczepy – zielony nalot.

Wymyliśmy przyczepę. Była bardziej brudna, niż się wydawało i z jednej strony zebrało się, przy różnych listwach, trochę zielonego nalotu, który zbliżony jest do mchu. Na pewno dobrze jest go usunąć przed ubraniem przyczepy kempingowej w pokrowiec, bo ta zgniłozielona breja utrzymuje wilgoć!

3. Pokrowiec na przyczepę kempingową

Nasza wciąż nie stoi pod dachem, dlatego zdecydowaliśmy się na zakup pokrowca. Kupiliśmy pokrowiec oddychający. Leży na przyczepie już około 3. miesięcy i jak dotąd nie zauważyliśmy, aby coś się pod nim zbierało, a mieliśmy obawy i zaglądamy pod spód regularnie. Pokrowiec na przyczepę od wewnątrz jest jakby lekko pluszowy, kosztował 650 złotych brutto i wydaje się, że dobrze chroni przyczepę, choć póki co mamy jesień tej zimy, więc nie został przetestowany w wymagających warunkach (mróz, śnieg) Ważne jest, aby ubierać pokrowiec, gdy przyczepa jest sucha, nie wilgotna!!!

4. Pokrowiec na dyszel

Dyszel tylko przetarliśmy i ochroniliśmy osobnym pokrowcem. Pokrowiec na dyszel ubieramy zawsze, jeśli przyczepa stoi 🙂

5. Podpory

Słyszeliśmy, że dobrze je wysunąć na tyle, aby opony nie były w ogóle obciążone, ponieważ mogą się odkształcić.

Nie udało się podporami podnieść przyczepy w ten sposób. Kręcąc baliśmy się, że coś strzeli, śruby się już jakby przekręcały. Dlatego wysunęliśmy je na tyle mocno, aby nic nie uszkodzić, a Bartek kilka razy zimą przestawia lekko przyczepę, aby opony się ciut przekręciły i ostatecznie nie odkształciły po zimie.

6. Okna

Pozostawiliśmy ustawioną wentylację w dwóch oknach, aby wzmocnić przepływ powietrza przez przyczepę. Przyczepa ma swoją stałą wentylację, ale uznaliśmy, że skoro mamy przyczepę na oku to dodatkowy przewiew przysłuży się jej.

Przygotowanie przyczepy kempingowej do zimy – wewnątrz

1. Materace – zabierać na zimę, czy nie?

My nie mamy ich gdzie dać, dlatego zostały w środku. Dywaniki też zostały. Zabraliśmy jedynie pościel. Ponieważ materace musiały zostać w przyczepie to zrobiliśmy co się da, aby je uchronić przed wilgocią. Postawiliśmy je w pionie i wykonaliśmy kolejne czynności.

2. Pochłaniacze wilgoci do przyczepy na zimę.

Kupiliśmy dwa jednorazowe pudełka z kulkami chłonącymi wilgoć i faktycznie po kilku tygodniach trochę napuchły, więc opłacało się je tam postawić. Co nieco pochłonęły.

3. Lodówka

Wymyta i pozostawiona otwarta. Zablokowałam drzwiczki tak, aby na pewno się nie zamknęły.

4. Spuszczenie wody z układu przyczepy, opróżnienie zbiorników

Spuściliśmy wodę z układów. Krany są podniesione są do góry, aby był przepływ powietrza. Wszelkie zbiorniki zostały przepłukane i puste czekają na nowy sezon. Wszystko po to, aby ewentualne mrozy nic nie rozsadziły, a wilgoć nie zniszczyła. Opróżniliśmy także trume (bojlerek na ciepłą wodę).

5. Akumulator i wietrzenie przyczepy kempingowej w zimie.

Bartek podłącza przyczepę do prądu na całą dobę tak średnio raz na 1-2 miesiące, wtedy ładuje się jej akumulator. Bez tego rozładowałby się do zera. Przy okazji wietrzymy przyczepę. Wybieramy na te akcje słoneczne dni.

6. Drobiazgi z przyczepy

Może to oczywiste, może nie. Skoro jednak lista ma być kompletna, to stwierdziłam, że dopiszę na jej końcu, że w ramach przygotowania przyczepy kempingowej na zimę, pozabieraliśmy z niej chemię i produkty spożywcze. I kilka innych rupieci mniej i bardziej ważnych, które albo mogłyby utrzymywać wilgoć, albo straciłyby właściwości.

Wilgoć jej nie straszna!

Zima 2020 nie rozpieszcza białym puchem. Jest dość jesiennie. To chyba nawet gorzej dla przyczepy kempingowej. Troszczymy się jednak o nią, zaglądamy do środka. Po wykonaniu wszystkich powyższych zabiegów pielęgnacyjno-ochronnych, jak do tej pory, nie zauważyliśmy żadnych niepokojących objawów.

Przygotowanie przyczepy kempingowej do zimy zajęło nam jedną słoneczną sobotę. Ustawianie, mycie, wycieranie do sucha, opróżnianie układów, pojemników, zabieranie rzeczy, ustawienie pochłaniaczy wilgoci, ubieranie pokrowca. Gdybyśmy nie mieli pokrowca, trzeba by było pamiętać o usuwaniu zalegającego śniegu. Piszcie, jeżeli uważacie, że warto zrobić coś jeszcze.

O tym jak zimowała nasz przyczepa opowiadamy na youtubie, link do filmu jest pod wpisem o zimowaniu przyczepy <- klikaj tutaj.

Suchości dla Waszych przyczep i kamperów!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *