Niezwykle przyjemne było dla nas zabranie dzieci, ze świadectwem w ręku, prosto do auta zesprzęglonego z przyczepą kempingową i oznajmienie, że wakacje zaczynamy od wypadu nad wodę pod górą Ślęża na kemping w Sulistrowiczkach.

Kemping w Sulistrowiczkach – pierwsze wrażenie

Ośrodek Wypoczynku Świątecznego, czyli kemping w Sulistrowiczkach. Czaderska jest ta nazwa. Wparowaliśmy tam mocno nie w święta, ale za to w świątecznych nastrojach!

Kemping w Sulistrowiczkach to przestrzenne miejsce. Duży obszar i możliwość popływania w upalne dni skusiły nas do odwiedzin. Nie tak dawno temu byliśmy tuż obok, bo wchodziliśmy na Ślężę i była wtedy okazja, żeby zajrzeć na kemping w Sulistrowiczkach. Przespacerowaliśmy się wtedy po nim, zajrzeliśmy do sanitariatów, popytaliśmy o ceny i rezerwacje.

Mamy do kempingu w Sulistrowiczkach stosunkowo blisko (1,5 godziny drogi), więc nasz wybór, na rozpoczęcie wakacji, padł właśnie na ten Świąteczny Wypoczynek 🙂

Zbiornik wodny

Woda w bajorku była brązowawo-czerwona. Prawdopodobnie bogata jest w jakieś rudy żelaza. Nie pływa w niej nic, co oplątywałoby się wokół nóg, nie ma glonów, kamieni, śmieci – nic, co mogłoby uprzykrzać zabawę. 

Wyczytaliśmy, że w 2017 roku to kąpielisko przeszło remont. I to solidny remont, łącznie z odmulaniem dna. Jest długo płytko, nie ma wyrw w dnie, więc dość bezpiecznie dla dzieci. Generalnie bardzo przyjemny zbiornik do powariowania w lecie.

Myślę, że niektórzy za minus uznaliby brak ratowników – kąpielisko jest niestrzeżone. Mi odrobinę brakowało koszy na śmieci przy plaży. 

Dużym plusem jest za to możliwość opłukania się po kąpieli pod wolnostojącymi prysznicami. Są też przebieralnie.

Pole caravaningowe na kempingu w Sulistrowiczkach

Rezerwować pobytu nie trzeba – i to jest super. Opuścić dobrze by było do 15:00, ale nikt nie sprawdza, presji nie wywołuje – to też jest super. Na polu zmieści się teoretycznie 40 przyczep/kamperów, ale w praktyce wcisnęło się około 25-tu 🙂

Auto można porzucić na parkingu lub dopłacić 5 zł i mieć je obok przyczepy kempingowej.

Teren jest dość nierówny, bo pole karavaningowe jest umiejscowione w takim padole 🙂 Dlatego sporo przyczep musiało podkładać wszelakie cegły i pustaki pod łapy, aby złapać równowagę.

Umiejscowienie zapewnia jednak fantastyczny spokój, bo nie mijają nas co rusz jednodniowi goście kąpieliska, obywatele z namiotów, czy też mieszkańcy domków kempingowych.

Do sanitariatów jest blisko i teraz kilka słów o nich…

Sanitariaty na kempingu w Sulistrowiczkach

Sanitariaty są dość wiekowe, dlatego dla wymagających mogą się wydać nie do zaakceptowania, choć w zasadzie jest tam wszystko, co być powinno. Mimo, że podczas naszego pobytu było wtedy spore oblężenie, to nie było kolejek pod prysznic, a dwa zlewy też wystarczyły.

Jest też wyznaczone miejsce do zrzutu fekaliów. Nie ma kuchni!

Była ciepła woda, było sporo szarego papieru toaletowego. Nie było nieprzyjemnego zapachu w sanitariatach. Tylko wszystko takie stare 😕

Ja się nie mam o co przyczepić, choć wygód tam nie ma. Łazienki na kempingu w Sulistrowiczkach przypominały mi moje wyjazdy kolonijne w podstawówce. Nie ma gdzie kosmetyczki położyć, zasłonka prysznicowa ochoczo przykleja się do ciebie podczas kąpieli, haczyki – co drugi się ledwo trzyma, a kafle pamiętają wczasy pod gruszą. Jednak zarówno wtedy, jak i dziś nie to było najważniejsze 🙂

Ciepła woda była, nie było nieprzyjemnego zapachu, papier był, zamki w toaletach działały, lustro wisiało – czego chcieć więcej? 🙂

Pole namiotowe na kempingu nr 271

Pole namiotowe jest przestrzenne i trochę zadrzewione, w związku z czym można liczyć na miejscówkę w cieniu. Tuż obok jest miejsce do posiedzenia przy ognisku dla sporej ekipy. Blisko też jest do placu zabaw.

Pole to prezentuje się przyjemnie i sprawia wrażenie jakby mówiło: „dla każdego zawsze znajdzie się miejsce”! Ponadto umieszczone jest na najwyższej części całego kompleksu, więc… namiotowcy górą!

Bar u Radunia na kempingu w Sulistrowiczkach

W barze nie jedliśmy, ale go odwiedziliśmy. Chętnych nie brakowało, a posiłki prezentowały się na talerzach klasycznie dobrze. Ceny wygórowane nie są. Zrobiliśmy zdjęcie menu z cenami. Ponieważ nie zamawialiśmy jedzenia, to nie mam co więcej opisywać i zachęcam do obejrzenia naszej fotorelacji.

Atrakcje kempingu w Sulistrowiczkach

  1. Bliskość góry Ślęża. Szczyt idealny do zdobycia dla rodzin z dziećmi.
  2. Boisko do siatkówki plażowej.
  3. Kąpielisko z plażą.
  4. Bar Radunia.
  5. Plac zabaw dla dzieci.
  6. Wyznaczone miejsce na ognisko.
  7. Świetny zasięg anteny telewizyjnej w przyczepie z uwagi na bliskość stacji nadawczej! 🙂

Domki kempingowe

Tu rzecz się dzieje niesłychana… Na kempingu w Sulistrowiczkach jest skansen! Wiedzieliście? Spójrzcie tylko na te chałupki.

Widok rzadki, swojski, przepiękny! Chałupki urozmaiciły nasze zdjęcia. Domki wyglądają zabytkowo. Są urocze, ale jeśli ich stan w środku jest w standardzie tego, co na zewnątrz to…

No właśnie – nie wiemy jak jest w środku. Może ktoś z Was miał okazje w nich być? Dajcie znać w komentarzach co się dzieje w nich w środku.

Kemping w Sulistrowiczkach zapamiętał mi się swojsko i przyjemnie. Na pewno jeszcze tam pojedziemy. Jest tam wiele do poprawy, ale wielu rzeczy też nie ma co zmieniać 🙂

Zachęcam do przeczytania naszej relacji z kempingu, który nie ma dostępu do zbiornika wodnego, ale ma inne atrakcje – Campus Domasławice.

Tak sobie myślę, że mając swoją przyczepę kempingową, w której ostatecznie mogę zrobić wszystko (od toalety, poprzez gotowanie, do wygodnego spania), to pewnie wszystkie miejsca będą mi się podobać 🙂 Do usłyszenia!


1 Komentarz

Jola · 25 sierpnia 2019 o 20:22

Bardzo fajny wpis, ktory pomaga poznac rzeczywisty stan tych okolic.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *