Camping nr 159 Camp Stegna. Spędziliśmy tam kilka dni. Lubię takie kempingi i lubię ich pralkę 🙂 Znaleźliśmy miłe, godne polecenia miejsce w województwie pomorskim.

Camping nr 159 Camp Stegna – położenie

Camping nr 159 Camp Stegna prowadzony jest od lat przez sympatyczne małżeństwo. Jest typowym kempingiem, typowym w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Jego położenie ma dla mnie same plusy, ponieważ jest blisko zgiełku i centrum Stegny, ale nie na tyle blisko, aby wydać wszystko zaraz po wyjściu z kempingu.

Nie wrócisz się z plaży po czapeczkę, ale też nie zdrętwieje ramię od noszenia leżaków na plażę 🙂

Ponadto sama Stegna jest dobrym miejscem wypadowym do zwiedzania Mierzei Wiślanej.

Kilka ogólnych słów o Camping nr 159 Camp Stegna

W zasadzie jest wszystko, co na kempingu powinno być.

Dojechaliśmy tam na wieczór. Właściciel wskazał nam dwa, trzy miejsca do wyboru i rozgościliśmy się. Atmosfera była przyjemna.

To po prostu od razu czuć, czy właściciele cieszą się mając gości, czy jedynie martwią o straty na swoim terenie.

Kemping nr 159 Camp w Stegnie jest dobrze zorganizowanym i przemyślanym terenem. Natomiast wypracowane tam przez lata pomysły są praktyczne i ułatwiają przybyszom funkcjonowanie na kempingu.

Wszystko jest podpisane i wyjaśnione na wszechobecnych tabliczkach. Opisane jest wszystko, do czego można mieć pytania 🙂 Dzięki temu wiadomo kiedy jest sprzątanie sanitariatów, wiadomo gdzie wyrzucać chleb i oprawiać ryby itp.

Dzieci na kempingu nr 159 Camp Stegna.

Dzieci mają plac zabaw. Odpowiedni dla maluchów i dla starszych. Dodatkowo mają też swoją wiatę z piłkarzykami.

Brakuje zamykanego pomieszczenia z jakimś tv, które zastąpiłoby świetlicę w chłodne i deszczowe dni.

Sprawa piłkarzyków na kempingach potrzebuje osobnego opisu.

Na większości kempingów piłkarzyki są płatne i jest problem z monetami lub żetonami. Na sporej części kempingów piłkarzyki są popsute albo brakuje piłeczek. A na opisywanym kempingu piłkarzyki były bezpłatne, ale jest kaucja za piłeczkę. To bardzo dobre rozwiązanie! Piłeczka jest solidna (nie jakiś tam ping-pong), dziecko i rodzice mają obowiązek jej pilnować i grają ile chcą, a na koniec oddają i kaucja jest zwracana. No mistrzostwo! Takie niby proste, a spotkaliśmy się z tym pierwszy raz 🙂

Sanitariaty na kempingu numer 159

Są czyste i zadbane. Całkiem nowe, ale trochę ciasne. Temperatura wody jest ustawiona z góry. Nie jest gorąca, ale wystarczająco ciepła, żeby nie dygotać. Pod prysznicami są jednak spore wiatraki, dzięki którym zapewne nie pojawia się brzydki nalot na sufitach i wilgoć. Natomiast w zależności od tego, w którym miejscu staniemy możemy poczuć na plecach silny powiew z wentylacji 🙂 Coś za coś 🙂

Na kempingu jest zewnętrzny prysznic. Szczególnie w upalne dni taki prysznic to bardzo dobre rozwiązanie, a jak dotąd nie spotkaliśmy jeszcze takiego rozwiązania na kempingach.

Aaaaa przypomniało mi się, że jednak spotkaliśmy taki prysznic na kempingu w Sulistrowiczkach, ale to dlatego, że ma on swoją plażę. Prysznice stoją przy plaży, dlatego, że na kąpielisko mogą wchodzić osoby spoza kempingu.

Mycie naczyń

Stanowisko do mycia naczyń jest na zewnątrz po daszkiem. Konkretne, metalowe zlewy, a nie tyci umywaleczki jak to czasem bywa. Co prawda wodę trzeba co rusz włączać, ale wolę takie rozwiązanie, niż brak ciepłej wody i marnotrastwo. Czajnik, kuchenka, pudełka na odpady, solidne sitka – wszystko było.

Kemping nr 159 lubi namioty 🙂

A ja lubię kempingi, które nie upychają kamperów wszędzie gdzie się da, bo więcej wtedy zarobią. Na tym kempingu są miejsca na namioty w zaskakującej postaci ciekawych półek (zobaczcie na zdjęciach) i tylko na namioty, bo żaden kamper tam nie wjedzie 🙂

Pranie na kempingu

Pralka nie jest tam automatem na monety. Płacimy 15 zł i pierzemy, którym chcemy programem. Pani właścicielka orientuje się kto i kiedy chce wyprać i wystarczy się dogadać.

Dla mnie to najlepsze rozwiązanie kwestii prania na kempingach. Szczególnie, że automaty nie raz już mnie zawiodły. Zdarza się, że wsiorbią monety i nic. Zdarza się, że włączy się niechciany program. Różne przeboje są z tymi kempingowymi pralkami.

A tutaj dogaduję się, płacę i wybieram jaki chcę program z pomocą właścicieli. Muszę wspomnieć, że pralka na tym kempingu była pod koniec sierpnia czysta, pachnąca i zadbana! Bardzo to doceniam!

Będę pamiętać ten kemping! Kto wie, czy nie zahaczymy tam kiedyś nawet tylko po to, żeby pranie zrobić po drodze i w piłkarzyki popykać 🙂  

Może i Stegna nie została naszą nadmorską miejscowością numer jeden, jednak jeśli nas poniesie w stronę Mierzei Wiślanej to pewnie właśnie na kempingu Camp 159 rozbijemy swoją tymczasową bazę 🙂 Trzymamy kciuki za właścicieli, aby im się dalej chciało!

A Wam pod spodem zostawiamy małą fotorelację.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *